Niedługo nadejdzie mrok...
Zaloguj sie!
Oficjalny portal Magic Lands
Home Forum Zasady / tutorial O świecie / fabuła Bestiariusz Pytania Pobieralnia Kontakt


O świecie / fabuła


Magic Lands (prolog)

Stanął, rozejrzał sie po tawernie, do której wszedł przez stare, drewniane drzwi. Stojąc w progu dość obszernej izby, poczuł na sobie klika przenikliwych spojrzeń, które w większosci wyrażały pogardę dla jemu podobnych - Łowców Przygód.
Podszedł do obitego drwenem kontuaru, przy którym barman przygotowywał kolejny antałek wybornego napitku. Było to wino Eldero, wazone przez samych najstarszych Krasnoludów z krainy Elderon.
Wystarczyło kilka minut, a wtopił się w tłum i nie zwracał na siebie żadnej uwagi. Tym lepiej, bo nie chciał prowokować żadnych awantur i burd... Jeszcze nie. Ale na wszystko przyjdzie czas... Wewnątrz czuł, że już niedługo to on będzie postrachem tego przybytku. Sięgnął do kieszeni wytartych, skórzanych spodni po złotą monetę. Pomimo, że ta była ostatnia, dumnie rzucił ją na blat kontuaru. Miał nadzieję ze tym razem los wreszcie się do niego uśmiechnie... Że obdaruje go fotruną, po którą przybył.
Ręce barmana bardziej pasowały do noża rzeźniczego niż do butelek z bardziej lub mniej wykwintnymi trunkami. Grube, tłuste, niesamowicie ciężkie... Ale również nad wyraz zwinne. Lecącą monetę złapał na długo zanim zdążyłą upaść na blat. Nim przybysz się obejrzał, naczerpnica najlepszego krasnoludzkiego wina czekała już na niego.
Poszukiwacz Przygód rozejrzał się po karczmie. Ze zdziwieniem swierdził, że przestał być jakąkolwiek atrakcją dla przesiadujących tu różnej maści wojów, kupców, i zwyklych chlopów. Ci ostatni byli całkowicie niegroźni. Widać wyżej cenili swoje życie niż dobrą zabawę i porządną bitkę. Zazwyczaj unikali spojrzeń każdego, kto przy swoim boku nosił miecz. Nawet jesli był to mały, poszczerbiony sztylet, jaki miał przy sobie nasz przybysz.
Stanął przy kontuarze. Z pogardą spojrzał na goblina, który bezradnie szarpał sie z wielkim łańcuchem doczepionym do szyi. Nie szkoda mu było goblina nawet wtedy, gdy handlarz niewolników szarpnął łancuch tak mocno, ze owe nieszczesne stworzenie straciło przytomnośc. Handlarz niewolników... Wysoki, dobrze zbudowany, z bliznami i wielkim tatuażem smoka, o twarzy nieskażonej myślą, natarczywie szukający wzrokiem zaczepki. Tacy są najgroźniejsi. Najbardziej nieprzewidywalni. Od takich należy trzymać się z dala... Póki co.
Zaśmiał sie pod nosem, kiedy jego wzrok zatrzymał sie przy geszefciarzu. Był on ubrany w tak dziwacznie pstrokaty strój, że gdyby nie to coś co miało przypominać brodę, można by go pomylić z kurtyzaną z taniego przybytku uciech cielesnych.
Tylko jedna osoba nie spuszczała wzroku z naszego Łowcy przygód. Tylko jedna osoba milczała cały czas, siedziała w kącie tawerny z naciągniętym głęboko kapturem. Tylko jedna osoba przyciągała wzrok, pomimo że chciała pozstać niezauważona. Ta osoba mogła być spełnieniem jego marzeń... lub najgorszych koszmarów. Odstawił pusty kufel i ruszył w stronę tajemniczego jegomościa, ubranego w długi czarny plaszcz. Podchodząc czuł zimny dreszcz... Może to te dziwne oczy, które swieciły bladym blaskiem spod kaptura, a moze to niepokój o przyszłosc jakże niepewną w tych trudnych czsach. Bał sie tego co usłyszy. Bał się, czy temu podoła...




O świecie...

W grze Magic Lands wcielasz się w jedną z 3 ras:
człowiek Magic Lands człowiek elf Magic Lands elf krasnolud Magic Lands krasnolud
stając po stronie dobra lub zła.

W zależnosci od wyboru postepowania naszego bohatera, dostajemy unikalne profesje oraz umiejetności.
Nieliniowa fabuła i możliwość samodzielnego podejmowania decyzji podczas wykonywania questów pozwala nam skończyć grę na wiele sposobów. Mozemy opowiedzieć sie za siłami zła lub stanąć po stronie dobra. Gracz może również wybrać postawę neutralną, czyli trzymać sie z dala od problemów globalnych, nękających krainę Magic Lands.


W grze mamy do dyspozycji ogromny świat, podzielony na 4 regiony: Świat Magic Lands
Kraine ludzi, elfów, krasnoludów, oraz neutralną. Podróżując po krainie musisz byc przygotowany na ataki rozmaitych bestii czających się w mroku i na mniej uczęszczanych szlakach podróżnych.

>